środa, 23 grudnia 2015

Rzecz nie tylko o książkach, czyli "Książka vs Film"

Witajcie Kochani!

Ostatnio natchniona wizytą w kinie postanowiłam powiedzieć Wam troszkę o moim zdaniu na temat niektórych ekranizacji (o ile można tak to nazwać) książek.


Za każdym razem, gdy na ekrany kin wychodzi film na podstawie książki żywię ogromną nadzieję na dobre dopasowanie aktorów, na przekształcenie scenariusza tak, aby nie wyciąć ani zbyt wiele, ani zbyt mało, nie przesłodzić i dobić nadmiarem efektów specjalnych - bo co za dużo, to i świnka nie chce.


środa, 16 grudnia 2015

Zapiski z domu dla obłąkanych - "Zapytaj księżyc"


Witajcie Kochani!

Ostatnio walczę z nadmiarem zajęć na studiach, brakiem czasu na czytanie i problemem z wciągnięciem się w książkę. Ostatnio wygrałam jedną małą, przyjemną batalię. Jaką? Otóż mowa o prześlicznej książce "Zapytaj księżyc" Nathana Filera. Osobiście bardziej podoba mi się zagraniczny tytuł - "The shock of the fall". Książka może nie jest tym, po co zazwyczaj sięgam, ale skusił mnie opis i okładka. Niedługo po premierze kupiłam ją w Matrasie i czekała, czekała i wreszcie się doczekała. Wyprzedziła inne książki, między innymi te z biblioteki (wstyd, że wciąż ich nie przeczytałam...). Czy było warto?

Zapiski z domu dla obłąkanych - "Zapytaj księżyc"


Witajcie Kochani!

Ostatnio walczę z nadmiarem zajęć na studiach, brakiem czasu na czytanie i problemem z wciągnięciem się w książkę. Ostatnio wygrałam jedną małą, przyjemną batalię. Jaką? Otóż mowa o prześlicznej książce "Zapytaj księżyc" Nathana Filera. Osobiście bardziej podoba mi się zagraniczny tytuł - "The shock of the fall". Książka może nie jest tym, po co zazwyczaj sięgam, ale skusił mnie opis i okładka. Niedługo po premierze kupiłam ją w Matrasie i czekała, czekała i wreszcie się doczekała. Wyprzedziła inne książki, między innymi te z biblioteki (wstyd, że wciąż ich nie przeczytałam...). Czy było warto?

piątek, 11 grudnia 2015

Na jesienne i zimowe wieczory - "Jesienna Róża"

Witajcie Kochani!

Dawno, dawno temu... Nie pamiętam nawet kiedy, dostałam od przyjaciółki, jako prezent książkę "Mroczna bohaterka. Kolacja z wampirem". Trochę się do niej zbierałam zanim udało mi się ją przeczytać, jednak gdy już skończyłam żałowałam, że nie przeczytałam jej wcześniej. Lektura była przyjemna, a świat w niej przedstawiony zaintrygował mnie.
Czemu?
Zobaczcie sami, może i Wam przypadnie do gustu. 


Na jesienne i zimowe wieczory - "Jesienna Róża"

Witajcie Kochani!

Dawno, dawno temu... Nie pamiętam nawet kiedy, dostałam od przyjaciółki, jako prezent książkę "Mroczna bohaterka. Kolacja z wampirem". Trochę się do niej zbierałam zanim udało mi się ją przeczytać, jednak gdy już skończyłam żałowałam, że nie przeczytałam jej wcześniej. Lektura była przyjemna, a świat w niej przedstawiony zaintrygował mnie.
Czemu?
Zobaczcie sami, może i Wam przypadnie do gustu. 


piątek, 4 grudnia 2015

Odkrywając sekrety - "Powiedz wilkom, że jestem w domu"

Witajcie Kochani,

dziś w całym tym przedświątecznym zamęcie, zabieganiu na uczelni i w ogóle i w szczególe pora na recenzję.  A co przygotowałam? Książkę, którą przeczytałam w wakacje. Było o niej dość głośno, więc postanowiłam się przekonać, czy jest o co robić szum. Chcecie poznać moje zdanie? Zapraszam do przeczytania recenzji.


Odkrywając sekrety - "Powiedz wilkom, że jestem w domu"

Witajcie Kochani,

dziś w całym tym przedświątecznym zamęcie, zabieganiu na uczelni i w ogóle i w szczególe pora na recenzję.  A co przygotowałam? Książkę, którą przeczytałam w wakacje. Było o niej dość głośno, więc postanowiłam się przekonać, czy jest o co robić szum. Chcecie poznać moje zdanie? Zapraszam do przeczytania recenzji.